• 02 MAJA 16

    Zapalenie układu moczowego (ZUM)  – dlaczego częściej występuje u kobiet?

    Na zakażenie układu moczowego (ZUM) my, kobiety, chorujemy 50 razy częściej niż mężczyźni. Jest to dla nas najczęstszy typ infekcji bakteryjnej. Statystycznie co piąta z nas ma w każdym roku ZUM.  Dlaczego?

    W ponad 90% przypadkach infekcję wywołują drobnoustroje o nazwie E. Coli (pałeczki kałowe), które przedostają się do pęcherza moczowego od strony cewki moczowej. Bakterie mają do pokonania od 3 do 5 cm, bo tyle wynosi długość naszej cewki moczowej. U kobiet ta droga jest dużo krótsza niż u mężczyzn, bo ich cewka moczowa ma długość 15-20 cm lub więcej. Komórki wyścielające cewkę moczową mogą mieć mniej lub więcej receptorów ułatwiających migrację bakterii, oraz różną wrażliwość na immunologiczne mechanizmy obronne. Skłonność do infekcji można więc odziedziczyć po mamie. Znaczenie mają również zmienności  anatomiczne kobiecej miednicy mniejszej. Odstęp między odbytem, a cewką moczową krótszy niż 5 cm zwiększa istotnie częstość nawrotowego ZUM. Kobietom częściej doskwierają nawykowe zaparcia, które sprzyjają infekcjom pęcherza moczowego.

    Chorobowość jest dużo większa po rozpoczęciu aktywności seksualnej. Ryzyko jest istotnie wyższe w przypadku stosowania środków plemnikobójczych i krążków pochwowych. Jeśli objawy zakażenia pojawiają się po współżyciu postarajmy się wypić szklankę wody przed stosunkiem i opróżnić pęcherz moczowy zaraz po. W moczu, który długo zalega w pęcherzu moczowym, bakterie chorobotwórcze mają czas aby się namnożyć do wartości, przy której występują objawy ZUM. Duże znaczenie profilaktyczne ma więc częste i kompletne opróżnianie pęcherza moczowego oraz wypijanie obfitej ilości płynów po to, aby mocz w pęcherzu nie pozostawał zagęszczony. Jeżeli uda nam się zmienić nawyki i stosować się do powyższych sugestii możemy pozbyć się problemu na zawsze. Niestety, u co trzeciej z nas ZUM będzie nawracał.

    O nawrotowym zakażeniu dróg moczowych mówimy przy co najmniej dwóch epizodach ZUM w ciągu 6 m-cy, lub trzech w roku. Najważniejsze, aby w takim przypadku wykonać badania obrazowe, które wykluczą odchylenia strukturalne w układzie moczowym sprzyjające nawrotowym infekcjom. Jeśli w badaniach nie ma nieprawidłowości w układzie moczowym, możemy być spokojne, że cierpimy na niepowikłany, nawrotowy ZUM. Sięgamy wówczas codziennie po szklankę soku z żurawiny mając nadzieję, że nie przytyjemy zanadto oraz, że nie będzie nam dokuczała zgaga. Pamiętajmy przy tym, że nie opublikowano dotychczas przekonujących badań mówiących, że terapia żurawiną przynosi korzyści i powinna być zalecana wszystkim kobietom z tendencją do ZUM. Podobnie jest z dostępnymi na rynku preparatami zawierającymi metenaminę, czy  oustnymi immunostymulantami. Czy jest zatem jakaś bezpieczna i skuteczna terapia, która, stosowana wraz z działaniami profilaktycznymi, powinna istotnie zredukować epizody nawrotowego ZUM?

    Metaanalizy naukowe wyraźnie wskazują, że najefektywniejszą strategią w tym przypadku jest indywidualna opcja profilaktycznego leczenia przeciwdrobnoustrojowego, dobrana przez doświadczonego lekarza. Na pocieszenie dodam, że właściwe postępowanie w niepowikłanym i nawrotowym ZUM nie powoduje dodatkowych problemów zdrowotnych u kobiet, takich jak np. nadciśnienie tętnicze czy niewydolność nerek. Natomiast lekceważenie nawrotowego ZUM i działania bez konsultacji ze specjalistą mogą doprowadzić do urosepsy i postępującej przewlekłej choroby nerek.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]